Liberałowie! Jest nas więcej

Parę dni temu natknąłem się na Onecie na kolejne wynurzenia tow. Morawieckiego: Morawiecki o jednolitym podatku: ci, którzy zarabiają więcej, powinni płacić troszeczkę więcej Moja liberalna dusza zapłonęła oburzeniem. Ręce same chwyciły klawiaturę, by napisać pełen oburzenia komentarz:

Że nie wolno nikogo karać za to, że jest pracowity, zdolny i więcej zarabia. Że wysokie opodatkowanie lepiej zarabiających spowoduje, że najzdolniejsi i najwydajniejsi z nas zamiast  rozmyślać nad tworzeniem nowych produktów zaspokajających potrzeby konsumentów, będą rozmyślać i konferować z księgowymi jak omijać podatki. Że … itp. itd. Ale komentarza nie napisałem. Nie było potrzeby.

Gdy spojrzałem pod artykuł od razu zobaczyłem, że najpopularniejszymi komentarzami, są takie, które właśnie sam chciałem napisać. W Onecie komentarze są domyślnie szeregowane wg popularności – ilości onetowych lajków. I pierwsze miejsca w tej klasyfikacji zajmowały własnie takie komentarze pisane z pozycji czysto wolnorynkowych:

„a dlaczego ja się pytam? Dlatego, że jesteśmy bardziej pracowici? Zaradniejsi? Dlatego, że nie mam urlopu bo prowadzę własną działalność? Dlatego, że pracuję po 10-12h dziennie? ”

„I tylko patole ryja cieszą. Po ch. się starać jak państwo da zamiast pracy zasiłki.”

„Czyli w „normalnym państwie” w imię „patriotyzmu” ktoś, kto dobrze zarabia, bo się np. całe życie uczył ma oddać zarobioną kasę komuś, kto słabo zarabia, bo wolał się obijać. To ja wolę już „nienormalne państwo”,”

I tak dalej.

Nieprawda, że polskie społeczeństwo jest lewicowe i roszczeniowe. Wielu z nas ma poglądy liberalne. Daliśmy się tylko jak jakieś ofiary losu zdominować przez 19% procent socjalistów. Czy znajdzie się polski Reagan, który zjednoczy nas pod wolnorynkowymi sztandarami?

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.