Real i Legia

Klub piłkarski Legia został tradycyjnie (jak to bywa za chyba każdym razem, gdy się zakwalifikuje do jakiś międzynarodowych rozgrywek) ukarany za zachowanie swoich kiboli. Polska piłkarska mafia przyjęła to też tradycyjnie z rozżaleniem, że znowu jesteśmy niesłusznie represjonowani.

Ja sprawę widzę tak: My nie robimy łaski Realowi Madryt i Borussii Dortmund, że łaskawie zgadzamy się z nimi grać. Jak nam się nie podobają zasady rozgrywek, w których uczestniczą te kluby (czyli np. to, że kibice nie mogą odpalać rac, tłuc się na stadionie czy wydawać okrzyki „rasistowskie”) to nie musimy w tych rozgrywkach uczestniczyć. Możemy stworzyć jakieś swoje własne rozgrywki, w których brać udział będą np. Traktor Czelabińsk czy Partizan Bania Luka, których kibice mają podobne zwyczaje jak nasi. Jeśli natomiast chcemy brać udział w rozgrywkach, w których biorą udział Real Madryt i Borussia Dortmund, to musimy się dostosować do zasad tam panujących. I tyle.

Jeśli jeszcze ktoś jeszcze nie zrozumiał, to wpis ten jest przenośnią i nie dotyczy tylko piłki nożnej. Jeśli chcemy być częścią świata, gdzie ludzie nie martwią się, jak przeżyć do pierwszego i gdzie byle urzędniczyna nie jest panem życia i śmierci poddanych, to musimy się dostosować do zasad tam panujących. Państwo prawa, możliwie duża doza wolnego rynku, praca, oszczędność, ochrona własności.

A poza tym sądzę, że podatki dochodowe (PIT i CIT) należy znieść (zobacz Skończyć z PIT-oleniem).

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.